Tekst: Edyta Tosza. Ilustracja: Bożena Szczuka.
Przed Świętami
Gdy śnieżek prószy i wokół biało,
świąteczny nastrój wkrada się śmiało
przez szpary, których w domach bez liku –
w drzwiach, oknach piwnic oraz na strychu.
Cieniutką strużką przenika wszędzie,
wnet w zakamarkach najgłębszych będzie,
by zbudzić śpiące od roku duszki,
chochliki, skrzaty i dobre wróżki.
Te, ponaglone biciem zegara,
za wszystkie rzeczy biorą się naraz:
– Tu! – Podaj! – Przesuń! – Tam! – Mieszaj! – Dolej!
– Gwiazda na górze! – Stojak na dole!
Krzątania w domu końca nie widać,
nikogo jednak to nie zadziwia,
bo – jak co roku – trzeba dla dzieci
najlepsze Święta urządzić przecież!
świąteczny nastrój wkrada się śmiało
przez szpary, których w domach bez liku –
w drzwiach, oknach piwnic oraz na strychu.
Cieniutką strużką przenika wszędzie,
wnet w zakamarkach najgłębszych będzie,
by zbudzić śpiące od roku duszki,
chochliki, skrzaty i dobre wróżki.
Te, ponaglone biciem zegara,
za wszystkie rzeczy biorą się naraz:
– Tu! – Podaj! – Przesuń! – Tam! – Mieszaj! – Dolej!
– Gwiazda na górze! – Stojak na dole!
Krzątania w domu końca nie widać,
nikogo jednak to nie zadziwia,
bo – jak co roku – trzeba dla dzieci
najlepsze Święta urządzić przecież!