Tekst: Jacek Londyn. Ilustracja: Bożena Szczuka.
Narodziny gwiazdy
Żółw z Żółwiej Błoci zachodził w głowę,
dlaczego z niczym zdążyć nie może
i, choć się stara, z jakiejś przyczyny
stale zawala ważne terminy.
Gdy dreptał w domu, kręcąc się w kółko,
ocknął się śpiący zegar z kukułką.
– Kuku! – oznajmił. – Chcesz być na czasie?
Odwiedź sportowy sklep – ten pod lasem.
Żółw wstał nazajutrz kwadrans przed brzaskiem,
żeby na miejscu być przed otwarciem.
Już miesiąc później, zdrożony srodze,
kupił przepiękny sportowy rower.
Od tego czasu na czas jest wszędzie –
w pracy, na randce, w kinie, w urzędzie.
Dzięki codziennym, wytrwałym jazdom
został światową, kolarską gwiazdą.
dlaczego z niczym zdążyć nie może
i, choć się stara, z jakiejś przyczyny
stale zawala ważne terminy.
Gdy dreptał w domu, kręcąc się w kółko,
ocknął się śpiący zegar z kukułką.
– Kuku! – oznajmił. – Chcesz być na czasie?
Odwiedź sportowy sklep – ten pod lasem.
Żółw wstał nazajutrz kwadrans przed brzaskiem,
żeby na miejscu być przed otwarciem.
Już miesiąc później, zdrożony srodze,
kupił przepiękny sportowy rower.
Od tego czasu na czas jest wszędzie –
w pracy, na randce, w kinie, w urzędzie.
Dzięki codziennym, wytrwałym jazdom
został światową, kolarską gwiazdą.